List

Zamiast opowiadania, znajdujemy krótki list nakreślony przez autora:

„Uprzejmie zawiadamiam, że dnia dzisiejszego – niech każdy spojrzy w kalendarz – w związku z opóźnieniem pracy nad tekstem, z przyczyn dotąd nie określonych, żadna z historii nie może zostać opowiedziana do końca, a zatem nie może zostać opowiedziana w ogóle, bowiem nie czas i miejsce, żeby zacząć bawić się w podchody.
Obawiam się, że tych z Was, którzy są niecierpliwi, nie będę mógł zaspokoić. Od czasu do czasu dzieje się tak mianowicie, że kiedy zakończenie historii już się wyłoni, większość z tego, co wcześniej zostało zaplanowane jako początek, musi ulec przeformułowaniu, tak aby całość stała się wiarygodna. Takim początkiem, który przestaje istnieć na rzecz innego początku, może okazać się jedna z historii, z którymi dzisiaj związane były wasze pragnienia, a których nie zdołałem jak dotąd ukończyć.

Apeluję o cierpliwość i zrozumienie, a tych z Was, którzy chcieliby się czymś wyróżnić albo nawet przyczynić do powstania któregokolwiek zakończenia, zachęcam do przesyłania własnych pomysłów na mój adres korespondencyjny.”

Sprawdzamy kartkę od przodu i z tyłu. Czytamy ponownie list, ale nic z tego. Biedak, zapomniał dołączyć adresu.

Odpowiedzi: 2 do “List”

  1. Konrad Kokurewicz Powiedział/a:

    Trudno mi znaleźć związek, ale wydaje mi się, że te film pasuje do tego postu… http://www.wykop.pl/ramka/40572/ludzie-w-wieku-od-1-do-100-lat-graja-na-bebnie

  2. Michał Semczyszyn Powiedział/a:

    Coś w tym jest… Najciekawsza jest “wypowiedź” ostatniej osoby i podsumowanie całości:”One hundred.Is that it?”. A jeśli chodzi o bębny, to będzie jeszcze na ten temat na blogu…

Napisz odpowiedź