List

Posted in Miniatury literackie tagi , , , on Styczeń 9, 2008 by Michał Semczyszyn

Zamiast opowiadania, znajdujemy krótki list nakreślony przez autora:

„Uprzejmie zawiadamiam, że dnia dzisiejszego – niech każdy spojrzy w kalendarz – w związku z opóźnieniem pracy nad tekstem, z przyczyn dotąd nie określonych, żadna z historii nie może zostać opowiedziana do końca, a zatem nie może zostać opowiedziana w ogóle, bowiem nie czas i miejsce, żeby zacząć bawić się w podchody.
Obawiam się, że tych z Was, którzy są niecierpliwi, nie będę mógł zaspokoić. Od czasu do czasu dzieje się tak mianowicie, że kiedy zakończenie historii już się wyłoni, większość z tego, co wcześniej zostało zaplanowane jako początek, musi ulec przeformułowaniu, tak aby całość stała się wiarygodna. Takim początkiem, który przestaje istnieć na rzecz innego początku, może okazać się jedna z historii, z którymi dzisiaj związane były wasze pragnienia, a których nie zdołałem jak dotąd ukończyć.

Apeluję o cierpliwość i zrozumienie, a tych z Was, którzy chcieliby się czymś wyróżnić albo nawet przyczynić do powstania któregokolwiek zakończenia, zachęcam do przesyłania własnych pomysłów na mój adres korespondencyjny.”

Sprawdzamy kartkę od przodu i z tyłu. Czytamy ponownie list, ale nic z tego. Biedak, zapomniał dołączyć adresu.

Raymond Queneau – Ćwiczenia stylistyczne

Posted in Polecam książki tagi , on Styczeń 3, 2008 by Michał Semczyszyn

 

Są książki, które bawią, są też takie, które sprawiają wielką radość. O jednych mówimy, że są godne zapamiętania, inne po prostu zapamiętują się same. Są książki grube i twarde, są też książeczki, lekkie, poręczne, delikatne, przyjazne, tak jak „Ćwiczenia stylistyczne” Raymonda Queneau.

Dla mnie jest to książka o odmienności ludzkich przeżyć, o sile opowiadania, fascynacji językiem i życiu we wszelkich jego odmianach, znakomita i niepowtarzalna, a przede wszystkim szalenie zabawna. Książka, której nie warto opowiadać, ale którą warto czytać na głos.

Czy jesteś utalentowanym człowiekiem?

Posted in Luźne rozważania tagi , , on Styczeń 1, 2008 by Michał Semczyszyn

 

Być utalentowanym, to znaczy posiadać motywację do robienia czegoś z pasją i zaangażowaniem. Być utalentowanym, to znaczy czerpać satysfakcję z tego, co się robi, być wiarygodnym, szczerym i naturalnym. Być utalentowanym, to znaczy pracować nad swoim własnym utalentowaniem, rozwijać je, badać i reagować na zmiany. Jeśli organizujemy sobie życie w taki sposób, że robimy to, co lubimy, a nie tylko staramy się polubić to, co robiliśmy dotychczas, to prędzej czy później osiągniemy sukces, który nas nie przytłoczy, ale z którego będziemy czerpać wielką radość.

O talencie dyskutuje się często w kontekście sztuki. Mówi się o kimś, że jest utalentowanym twórcą. Jednak tak samo, jak utalentowanym malarzem, muzykiem, czy pisarzem, można być utalentowanym cukiernikiem, lekarzem, nauczycielem, czy ogrodnikiem. Tym, co wyróżnia ludzi, o których mówi się, że są utalentowani, jest to, że oni wszyscy wcale nie próbują tworzyć rzeczy wybitnych. Oni po prostu robią to, co ma dla nich największe znaczenie. Postępują intuicyjnie i jednocześnie właściwie.

Każdy z nas jest utalentowany do robienia czegoś, ponieważ każdy z nas pewne rzeczy lubi robić bardziej, niż inne. Jeśli robimy coś, co nas porusza i angażuje bezgranicznie, to jesteśmy w tym dobrzy, a przecież „zabiera nam o wiele mniej energii przejście z poziomu dobrego wykonania do znakomitości, niż od niekompetencji do przeciętności”. Rozpoznanie talentu wiąże się więc w istocie z odpowiedzią na pytanie, czego tak naprawdę pragniemy, co ma dla nas największe znaczenie. Niektórzy twierdzą, że o marzeniach można dziś mówić tylko w wyobraźni. To smutne, szczególnie z uwagi na fakt, iż w dzisiejszym świecie coraz łatwiej jest każde z marzeń uczynić realnym.